Założenia dr Peret – kontynuacja

Tak więc tlen, czyli to, co od wieków nazywa ludzkość „czystym powietrzem”, jest podstawową potrzebą człowieka. Tlen poprzez płuca dostaje się do krwi, a ta roznosi go do wszystkich komórek dała. Tu następuje wymiana gazów. I znowu krew już żyłami odtransportowuje dwutlenek węgla do płuc, aby się jego nadmiaru pozbyć przy wydechu.

Statystyka wykazuje, że górne drogi oddechowe są atakowane w wieku młodym, a na „stare lata” bardziej drogi oddechowe dolne. W ciągu całego życia narażamy nasze płuca na przeróżne uszkodzenia. Dokonują tego także przeziębienia, katary, grypy itp. Ale przede wszystkim – zanieczyszczone powietrze miast: gazy, dymy (dym z papierosów), spaliny, pyły, kurz i nieumiejętność oddychania, tzn. wypełnianie powietrzem tylko części pęcherzyków płucnych, a nie całych płuc. Chyba właśnie „czyste powietrze” zapewnia długowieczność ludom zamieszkującym kraje nad Morzem Czarnym (np. Bułgarom, Gruzinom), ponadto troska o zahartowanie, czystość i spożywanie dużych ilości jarzyn i owoców.

Dr Peret omawia głównie fizjologiczną starość i jej pochodzenie. Stwierdza np., że embrion ludzki zawiera około 90% substancji płynnej (elektrolitów) i tylko około 10% masy komórkowej. W dalszym rozwoju człowieka przewaga soków tkankowych ustępuje, utrzymując się u dorosłego w granicach około 55-65% wagi ciała.

Te soki w ustroju są wspaniałym i nie do zastąpienia środowiskiem dla życia i wzrostu, dla podziału i tworzenia bardzo zróżnicowanych funkcji naszych organów. Skoro więc miody, pełnowartościowy biologicznie i funkcjonalnie ustrój zmienia się na stary, o cechach niekorzystnych, musi to dziać się wskutek zmniejszenia się soków tkankowych.

Leave a Reply