Z punktu widzenia statystyki demograficznej..

Przeciętna długość życia zwiększa się z każdym rokiem, z każdym nowym osiągnięciem w nauce, nie tylko w medycynie. Im ktoś jest dziś młodszy, tym ma większe szanse długiego życia.

Z punktu widzenia statystyki demograficznej przedłużanie się wieku ludności jest następstwem spadku zgonów niemowląt oraz zmniejszenia się umieralności osób dorosłych w wieku 45-74 lat dzięki postępom medycyny zapobiegawczej, higieny oraz wielu udogodnień cywilizacyjnych. Ponadto w niektórych krajach wpływ na przeciętną długość życia ma także niewątpliwie – obniżanie się liczby urodzeń. Interesujące dane statystyczne o średniej długości życia w różnych epokach podaje prof. dr Missiuro: ok. 1850 r. ok. 1800 r. 1850 – 1955 r.

Mimo tego, że ilość osób po 65 roku życia wynosi u nas obecnie 5,7%, jednak np. liczba dzieci do lat 14, jaka przypada na 1 starca (od 65 lat wzwyż) jest obecnie dwa razy mniejsza (wg dr Snarskiego), niż była na początku bieżącego stulecia. Ludzi po sześćdziesiątce mamy już 8,5% ogółu ludności, a demografowie przewidują, że do 1975 r. będzie ich około 11,3%. Podobnie jak i inne kraje i my przesuwamy się od stanu młodości demograficznej do stanu takiejże starości.

Demografowie z różnych państw radzą: nie rozmnażajcie się tak szaleńczo, nie dbajcie o ilość, ale o jakość ludzi. Ekonomiści pouczają, że wychowanie, wykształcenie, przygotowanie do samodzielnego życia jednostki jest tak kosztowne, iż warto, aby ludzie żyli jak najdłużej i jak najdłużej spłacali swoją pracą zaciągnięty wobec społeczeństwa dług za swoją młodość i zdobyte kwalifikacje.

Politycy w krajach kapitalistycznych zastanawiają się . nawet, jaki wpływ wywtze w przyszłości na wyniki wyborów i nastroje społeczeństwa wzrastająca ilość wyborców-starców.

Leave a Reply