Wniosek Zajączkowskiego

Niemniej gesty, tricki, sztuczki, postawa, ruchy całego ciała podczas pokazu sztuk magicznych znamionowały wielkiego artystę, mistrza nad mistrze. Zajączkowski, dla którego występ był przeznaczony, sam przyznaje, iż były chwile, gdy zapominał, że ma przed sobą zniedołężniałego pacjenta, a widział tylko doskonałego sztukmistrza. Tak jak przez całe życie, tak i obecnie mógłby człowiek ten, niepoczytalny w normalnych sprawach życia, robić furorę swoją sztuką na scenie i porywać widownię.

I jeszcze jeden przykład. Pewien bardzo poważny uczony, profesor uniwersytetu, w późnej starości by! już tak niedołężny umysłowo, nieznośny, zdziecinniały i wciąż podirytowany, że wymagał stałej, wykwalifikowanej opieki. W dodatku miewał bardzo przykre halucynacje.

Jego syn, szukając sposobu na uspokojenie ojca, wpadł na znakomity pomysł: dawał mu do tłumaczenia bardzo trudne teksty naukowe w rozmaitych językach lub też prace naukowe do korekty. Ojciec wywiązywał się nie tylko znakomicie z powierzonych zadań, ale pracując, stawał się, nor- malnym i zadowolonym z siebie człowiekiem, : –

Na podstawie tego typu przypadków Zajączkowski wysnuwa wniosek, że najbardziej żywotną i długotrwałą jest zdolność do pasji ponadosobowych. To znaczy, że coś, co przez większość życia było dla człowieka jego największym zamiłowaniem, jego pasją życiową najsilniejszą – pozostanie w nim do końca życia. Wszystko inne może ulec dezorganizacji, zmącić się lub rozbić i przestać istnieć wszelka nadbudowa kulturalna, zwyczajowa, sprawy higieny, fizjologii i inne, które przecież były nawykami i przyzwyczajeniami dnia codziennego – wszystko to może zniknąć, ale pasja zostanie.

Pasja, ukochany zawód, ulubione zainteresowania, bardzo silne „hobby” potrafią przetrwać, właściwie poza normalne możliwości. Można by powiedzieć, że są silniejsze od człowieka, od jego fizycznych zdolności. A jednak właśnie te „pasje” stanowią o jego najwyższej wartości.

Leave a Reply