WARUNEK WIELKOŚCI

Młodzi czerpią swoje źródła dynamizmu i energii z samych siebie, szczególnie z działalności hormonów. Toteż dla młodych bodźce zewnętrzne nie są najważniejsze.

Gdy jednak źródła te wygasają, gdy hormony coraz słabiej działają i pobudzają organizm – cóż zostaje na starość? Właśnie głównie bodźce zewnętrzne. Starym ludziom nie wolno z nich rezygnować. Byłoby to dla nich podcinaniem gałęzi, na której siedzą. Toteż podczas gdy na pewną okresową bezczynność może sobie pozwolić człowiek młody, nie może do niej dopuścić człowiek starszy. Podcięcie możliwości aktywnego życia starego człowieka jest jego wykańczaniem.

Gdy stary człowiek zauważa, że młodzi prześcigają go aktywnością, przedsiębiorczością, dynamizmem, sprawnością itd., nieraz marzy o wycofaniu się z życia, o spokoju, odpoczynku, emeryturze. Lecz gdy ją zdobędzie, gdy już wycofa się z życia, to po paru miesiącach zaczyna narzekać, czuje się nieszczęśliwy, nieraz zatamuje się. Jeśli jednak jest to człowiek dojrzały uczuciowo, mający liczne zainteresowania, wiele jeszcze zadań do spełnienia w życiu, dużo entuzjazmu, to po przejściu na emeryturę rozpoczyna nową fazę życia, często uwalniającą go od uciążliwej i już w tym wieku nieraz męczącej pracy zawodowej.

Starym ludziom jest potrzebna inna aktywność niż młodym. Praca w zmniejszonym wymiarze godzin praca nie męcząca – fizycznie. Będą działać również z pasją – jak młodzi – ale na o wiele wyższym poziomie.

I to właśnie jest warunkiem ich wielkości. „Nie dodawać lat do żyda, ale dodawać życia do lat” – to jedna z głównych zasad gerontologii. Nie rezygnować z życia, ale żyć intensywniej. Ilość zamieniać w jakość. I umieć w porę zrezygnować z atutów młodości dla pięknej, mądrej i szczęśliwej starości.

Leave a Reply