W IZRAELU

Gdy Izrael zdobył niepodległość, problem ludzi starych tam nie istniał. Był to przecież kraj, do którego napływali głównie ludzie młodzi. W ciągu kilku lat sytuacja się zmieniła, wzrósł napływ ludzi, a wśród emigrantów znalazło się wielu starców. Sytuacja demograficzna uległa radykalnej zmianie: ilość osób bardzo młodych i starych, a więc nie pracujących znacznie wzrosła.

Pracujący nie mogli zapewnić dostatniego życia i mieszkania starym rodzicom, których większość nie posiadała żadnego zawodu ani żadnej umiejętności zarobkowania. Nie mogąc otrzymać odpowiedniej pracy, starzy nie umieli w zmienionych warunkach znaleźć miejsca dla siebie. Pomyślano więc o domach starców. Amerykańska żydowska organizacja charytatywna zbudowała osiedle dla kobiet po 60 i mężczyzn po 65 roku życia.

W tym samym czasie wiele innych organizacji prywatnych albo półurzędowych założyło skromnie wyposażone przytułki dla starców. Stały wzrost ludzi nie pracujących, potęgowany przez napływ starych ludzi (Izrael jest na jednym z pierwszych miejsc na liście długowiecznych), jest w tym kraju poważnym problemem i wymaga znalezienia nowych form’opieki, tym bardziej że kraje bogate przestały z czasem udzielać pomocy finansowej.

Na około 140 000 obywateli w wieku 60 lat i więcej 35 000 (w tym i członkowie mniejszości arabskiej) dostaje zasiłki z ubezpieczeń na starość, 7 000 otrzymuje pomoc filantro- pijnych instytucji społecznych- i 6 joo mieszka w domach rencistów.

Róźae organizacje zainstalowały warsztaty pracy dla starców, którzy chcą pracować. Dzięki temu np. 3 000 osób zarabia na życie stolarką, tkaniem i innymi pracami artystycznymi. Te zakłady są subwencjonowane i wypuszczają na rynek poszukiwane towary. Inną formą pomocy jest np. zorganizowanie grupy mieszkań umeblowanych i wyposażonych w warsztaty pracy odpowiednie do zawodu lokatorów.

Poza tym istnieją specjalne kluby starych ludzi pod opieką władz miejskich. W tych klubach spotykają się oni każdego dnia i spędzają wspólnie czas na rozmowach i zajęciach. Tu otrzymują posiłki. Mogą zajmować się jakimiś pracami artystycznymi, ogrodem, oglądać filmy i wybierać się na wycieczki.

Do klubów są zapraszani uczeni i różni fachowcy, z którymi starzy mogą omawiać swoje problemy. Dzięki temu, że mogą utrzymywać kontakty między sobą, zdobywać przyjaciół i korzystać z rozrywek kulturalnych, nie czują się samotni ani wyrzuceni poza nawias życia.

Te fragmentaryczne dane nie pretendują do oświetlenia całości zagadnienia. Nie ulega wątpliwości, że ta filantropijna działalność nie może w całej rozciągłości rozwiązać problemu opieki nad ludźmi starymi.

Leave a Reply