W domu dla starych łudzi powinno być cicho

Nie wolno personelowi hałasować, kłócić się, wyśpiewywać itp. – bo to drażni nerwy pensjonariuszy. Ale i samych staruszków musi obowiązywać dbałość o ciszę, zwłaszcza w nocy, gdy wszyscy śpią. Niektórzy starzy ludzie śpią mało. Bywa, że część ich budzi się już o 4 rano, ale część dopiero wtedy zasypia. Tak więc dla dobra ogółu, absolutny spokój musi obowiązywać w określonych godzinach.

Łazienki powinny być tak urządzone, aby nie narażać mieszkańców domu i obsługi na zbyteczne kłopoty i trudności. Dobrze jest wzdłuż korytarzy i innych przejść poprowadzić poręcze, aby starcy, szczególnie kalecy i słabi, mogli czegoś się trzymać. Trzeba też pomyśleć o jakimś pomieszczeniu na nie używane w danej chwili sprzęty, np. fotele na kółkach, łóżka do przewożenia chorych itp. Zwykle bowiem upycha się nimi korytarze, co przypomina zaniedbany szpital i szpeci cały dom.

Na ogół staruszkowie prawie zawsze marzą o pokoju „tylko dla siebie”, więc pojedynczym, a potem, samotni, czują się bardzo źle. Popadają w depresję, uciekają do wspólnych sal. Dwuosobowe pokoje są dobre dla małżeństw, ale wcale nie najlepsze np. dla przyjaciółek. Gdy jedna umiera, druga zaczyna nieraz rozpaczać po stracie. Toteż za najbardziej odpowiednie uważa się salki na 4 łóżka. Pokoje indywidualne rezerwuje się na specjalne cele, np. dla chorych, dla osób, które nie rozpoznają otoczenia, dla specjalnych odludków itd.

Leave a Reply