W AMERYCE CZ. II

Jednym z ostatnio lansowanych pomysłów było udzielanie pożyczek starym ludziom na otwieranie małych sklepików w niedużych miasteczkach, np. kiosków, księgarenek itp. Firmy udzielające kredytu miały niezły dochód, a starzy ludzie mogli zarobić na swe utrzymanie.

Rozmaite formy pomocy starym ludziom, zatrudnianie ich w indywidualnie dobieranym zajęciu umożliwiają badania psychotechniczne i sprawdzenie stanu zdrowia. Np. do jakiego wysiłku zdolne jest serce i na ile godzin wydajnej pracy można liczyć? Na godzinę, dwie, trzy czy więcej? Sam wiek przecież jeszcze nic nie znaczy. Często ojciec jest silniejszy, sprawniejszy od Syna… .

Okazało się na przykład, że starzy ludzie znakomicie się nadają na pracowników warsztatowych branży samochodowej. Powstały więc „warsztaty seniorów”, które cieszą się dobrze zasłużoną sławą. Starzy szanują, kochają i świetnie znają maszynę. Jakość ich pracy jest o wiele wyższa niż młodych. Wypadki przy pracy są rzadsze, pracują spokojnie i w skupieniu – mniejsza jest także absencja. W „warsztatach seniorów” każdy „starszy pan” ustala dobrowolnie, ile godzin będzie pracował i od której rozpoczyna pracę.

Takie warsztaty seniorów założono również we Francji i Anglii, gdzie cieszą się wielkim powodzeniem i wśród pracowników – starych ludzi, i wśród klientów. Oczywiście na podstawie tych luźnych informacji nie można sobie wyrobić poglądu na całokształt problemu opieki nad ludż- mi starymi w USA. Jest to kraj kontrastów, które w interesującej nas dziedzinie dają olbrzymią rozpiętość form. Naszym celem było jedynie przykładowo przedstawić ciekawsze metody organizowania życia starcom. ‚

Leave a Reply