Psychiatra amerykański Chauncey D. Leske

Młodym ludziom trudniej jest uzyskać dojrzałość uczuciową niż starszym wiekiem. Im człowiek jest młodszy i bardziej dynamiczny, tym większe przeżywa napięcia, osiąga szczęście przelotne, przeplatane bolesnymi rozterkami, wielotorowością swych dążeń. Starszym ludziom, zdrowym fizycznie, psychicznie i umysłowo sam proces starzenia ułatwia niejako pogłębianie się ich dojrzałego uczuciowo spojrzenia na siebie i otaczający świat. Młodzi wciąż muszą w sobie uzgadniać przeróżne przeciwstawne, sprzeczne tendencje, a popędowość biologiczna jest raczej czynnikiem hamującym. Zależnie od wieku – to już i są sprawy indywidualne – zmniejsza się powoli ostrość doznań zmysłowych i zmniejszają się napięcia uczuciowe. Intelekt na tym korzysta i zdobywa większą zdolność skupiania się. Oto dlaczego łatwiej być dojrzałym uczuciowo w starszym wieku.

Psychiatra amerykański Chauncey D. Leske podkreśla szczególny walor społeczny i osobisty ludzi zdolnych do entuzjazmu. Twierdzi on, że ich dojrzałość uczuciowa (emotional maturity) zwraca się w kierunku zainteresowań społecznych, a dzięki temu ich starość jest korzystnym dla nich samych i dla ogółu nowym etapem w życiu.

Więc, aby dojść do pozytywnej starości, trzeba rozwijać w sobie dojrzałość uczuciową, i to – prawdę mówiąc – przez całe życie. W rezultacie następuje rozwój całej osobowości i ostateczny bilans życia może być dodatni.

Jeżeli proces dojrzewania uczuciowego staną! w miejscu w okresie młodości czy dojrzałości, to wówczas z wiekiem następuje proces wsteczny – „kto nie idzie naprzód, ten się cofa”. Człowiek obniża siebie w swojej wartości społecznej i w poziomie swej osobowości. Staje się np. nietolerancyjny, bo nie rozumie innych, zacofany, bo nie pojmuje wielu spraw, nieraz dokuczliwy i złośliwy, bo nie nadążając myślą za innymi w ten sposób rekompensuje swoją życiową porażkę.

Leave a Reply