POCHWAŁA STAROŚCI CZ. III

Wszystko to wskazuje, jak spontaniczność, oryginalność i bujna energia młodości z biegiem przybywania lat zostają zrównoważone przez: bogactwo wiedzy, doświadczony sąd i wytrwałą ciągłość zainteresowań i pracy. Przy pomyślnie przebiegającym procesie starzenia się człowiek w miarę upływu lat może tracić wąskie, egoistyczne zainteresowania i namiętności. Punkt ciężkości jego zainteresowań uczuciowych przesuwa się nieraz z własnego „ja” na sprawy społeczne, ogólne, nie związane bezpośrednio z jego interesami zachowania i zdobywania życia. Mogą też wzrastać, pogłębiać się lub wprost powstawać od nowa zainteresowania z dziedziny nauki, sztuki, filozofii, spraw społecznych i politycznych.

A więc – jak twierdzi Zajączkowski – „nie dlatego człowiek jest wielkim, na przykład w 70 roku życia, że się tak mało zestarzał, jak to się ogólnie dotąd sądzi, a właśnie dlatego, że mógł wykorzystać te bogate możliwości, jakie proces starzenia się w sobie kryje”.

Sam organizm pozwala w pewnym stopniu człowiekowi na taki właśnie stosunek do życia. Np. u ludzi starych słabnie popęd seksualny, nastręczający w młodszych latach tak wiele trudności, niepokojów i przeżyć. Słabnie nieraz łaknienie i wszelkie z tym związane kłopoty jedzeniowo-wyżywieniowe, choć często wzrasta smakoszostwo – „mało, a dobrze”! Gdy mądrość towarzyszy starości, to chęć zdobywania sukcesów, dominowania, zapędy władcze, tak charakterystyczne dla wielu ludzi w średnim wieku, stają się coraz słabsze, coraz bardziej zrównoważone. Zjawia się umiejętność obiektywnego patrzenia na sprawy ambicjonalne i zdolność obiektywnej oceny tego typu dążeń. I tutaj interes społeczny potrafi dominować nad interesami osobistymi. Zamiast bezmyślnym odruchem, tak częstym u młodych, starzy ludzie kierują się raczej przemyślaną reakcją, doświadczeniem zdobywanym latami.

Leave a Reply