PIERPAOLI NA TROPIE ZEGARA BIOLOGICZNEGO

Kiedy pragnę wyjaśnić ludziom funkcję zegara biologicznego i rolę, jaką szyszynka odgrywa w sterowaniu różnymi układami naszego organizmu, odwołuję się zwykle do analogii. Wyobraź sobie zatem orkiestrę symfoniczną. Z jednej strony mieści się sekcja instrumentów smyczkowych, gdzie indziej – instrumenty dęte drewniane, jeszcze gdzie indziej – blaszane. Jeśli grasz w tej orkiestrze na klarnecie, zajmujesz miejsce wśród innych klarnecistów, a twoim zadaniem jest wykonanie wyznaczonej ci partii. Z pozoru mogłoby się wydawać, że partie poszczególnych instrumentów znacznie się różnią między sobą, częstokroć sprawiają wrażenie oderwanych i niezależnych od siebie. Ale my, oczywiście, wiemy, że tak nie jest. Wystarczy zająć miejsce na podium, by usłyszeć, że głosy wszystkich sekcji doskonale ze sobą współgrają, i jeśli muzycy będą przestrzegali wskazówek dyrygenta, cała orkiestra wspaniale wykona utwór muzyczny.

Odkryliśmy, że szyszynka pełni w naszych organizmach rolę dyrygenta w orkiestrze. Jej zadaniem jest zapewnienie harmonijnej współpracy i prawidłowego funkcjonowania różnych układów organizmu. Jednym z nich jest układ dokrewny, czyli endokrynologiczny, na który składają się gruczoły produkujące hormony, substancje regulujące pełny (w tym także seksualny) rozwój człowieka od najwcześniejszej młodości. Drugim jest układ immunologiczny – odpornościowy. Szyszynka nie tylko kontroluje działanie tych układów, lecz pełni również funkcję zegara biologicznego. Kiedy szyszynka zaczyna się starzeć, pozostałe układy, na które oddziałuje, starzeją się również. Wracając do naszej analogii, dochodzi do sytuacji, w której dyrygent odczuwa nagłe zmęczenie, tak że nie jest już w stanie kierować orkiestrą. Stopniowo dają się słyszeć fałszywe tony, a muzycy sami nie potrafią właściwie wykonać utworu. Bałagan się nasila i wreszcie muzyka milknie.

Leave a Reply