Paweł Niehans

To właśnie biolog Carrel wykazał, że wystarczy do zwyrodniałej hodowli tkanek włożyć „świeże komórki” identycznej, ale młodej tkanki, by hodowla na nowo odżyła. Dr Niehans znał dobrze prace Carrela i wyniki jego doświadczeń, ale… znał je teoretycznie. Dopiero tragiczny przypadek zmusi! go do praktycznego zastosowania osiągnięć Carrela. Było to w 1951 r. Operacja. Na stole operacyjnym kobieta. Dr Niehans usuwa jej wole. Ale przypadkowo przeciął też gruczoły przytarczycowe. Kobieta kona. Któryś z lekarzy radzi, aby spróbować wszczepić chorej gruczoły przytarczycowe zwierzęcia. Niestety! Nie ma na to czasu. Wprawdzie już przygotowano do przeszczepienia gruczoły przy tarczycowe cielęcia, ale na samo przeszczepienie już jest za późno. Śmierć zbliża się, agonia w pełni. Więc niewiele myśląc, dr Niehans miażdży zwierzęce gruczoły, miazgę miesza z fizjologicznym roztworem soli i wstrzykuje umierającej. Sekundy i minuty pełne napięcia. No i cóż? Niebezpieczeństwo minęło i chora, uratowano.

Paweł Niehans, chirurg z Vevey w Szwajcarii, przez 20 lat nie zdradza się z niczym. Nie publikuje ani słowa o tym, co zaszło, ale pracuje i eksperymentuje bez ustanku. Ponad 6000 pacjentów leczy zmiażdżonymi gruczołami zwierząt z równie wspaniałym skutkiem. Metoda jego nabiera już barw, a chirurg doświadczenia.

Zaczęło się od nieszczęśliwego przypadku, a skończyło na sławie i zaszczytach. W 20 lat po tej pamiętnej operacji, w 1951 r. dr Niehans publikuje po raz pierwszy pracę o swojej metodzie „świeżych komórek”. W 1954 r. na Kongresie Terapeutycznym w Karlsruhe dwa dni poświęcono na dyskusję jedynie tylko nad metodą leczenia „świeżymi komórkami”.

Leave a Reply