NERWY, NERWY…

Wśród wielu teorii starzenia się istnieją dwie zupełnie sprzeczne: jedna, że zużywamy się przez działanie druga, że rdzewiejemy z bezczynności. Zależy to w dużej mierze od charakteru i usposobienia każdego człowieka.

Maszyna niszczy się przez użycie niszczy się również, gdy nic nie robi i gdy brak jej konserwacji. Człowiek, jako istota żywa, każdej chwili umiera i rodzi się na nowo. Przecież ciągle odbywają się w nas przemiany chemiczne przemiana materii, czyli metabolizm, który polega na rozpadaniu się jednych cząsteczek, a powstawaniu innych, na ciągłych rozpadach i syntezach związków chemicznych, na ciągłej wymianie, usuwaniu resztek obumarłych drobin, a wstawianiu natychmiast na ich miejsce nowo utworzonych. „

Pokaźna część z tych 30 bilionów komórek, z których przeciętnie składa się nasz organizm, wciąż regeneruje, wciąż się zmienia. Nawet znane są już cykle tych zmian. A my widzimy, co dzieje się z naszymi włosami, paznokciami, ścierającym się naskórkiem to samo dzieje się z większością tkanek całego naszego organizmu. I według wielu biologów i lekarzy, im szybsze są te zmiany, im gwałtowniejsze, sprawniejsze, tym lepsza jest odnowa, tym lepiej przebiega regeneracja, odradzanie się, tym jest człowiek młodszy.

Właśnie z wiekiem to tempo przemian maleje. (Nie wiadomo dlaczego?!) Ale u tych, którzy są aktywnymi lub „dbają o siebie”, starość zjawia się później niż u tych, którzy zaniedbują się i są bezczynni.

Leave a Reply