NAJZDROWSZY CHLEB ŚWIATA

Do szwedzkiej prowincji Dalekarken w latach trzydziestych przyjechał dr Karol Rosę, aby przeprowadzić badania stanu zdrowia ludności. Wiedział, że tutejsza ludność żyje w biedzie i odżywia się skromnie, brak jest bowiem owoców i warzyw, za mało mleka, a woda pozbawiona jest soli wapnia. Jakież jednak było zdumienie lekarza, gdy zauważył, że cała ludność ma śliczne, zdrowe zęby od urodzenia do późnego wieku. Próchnica jest tu nie znana.

Dr Rosę nie byłby naukowcem, gdyby nad tym zdumiewającym faktem przeszedł do porządku dziennego. Coś musiało tu być, co ludność jadała do syta, i to zapewne było podstawą jej doskonałego zdrowia. Ludność prowincji Dalekarken nie jadała chleba w europejskim rozumieniu. Ich chleb był co najmniej dziwny.

Przede wszystkim był wyrabiany z całego ziarna, prażonego w temp. ioo° C, a potem drobniutko mielonego. Z takiej mąki zarabiano ciasto i pieczono chleb. Były to cieniutkie suchary z wierzchu białawe, a w środku ciemne. Szwedzi nabijali je na patyki i suszyli pod sufitem za piecem. Ten kndckebrbd – bo taka jest nazwa tych sucharów – pieczono tylko kilka razy w roku. Ale właśnie on był podstawą odżywiania się mieszkańców, a także, jak stwierdzono praktycznie, a potem zbadano naukowo, podstawą ich zdumiewającego zdrowia.

Leave a Reply