MŁODOŚĆ DO 100 LAT – DWA ŻYCIA DOKTORA JACKSONA CZ. II

Mimo wszystko musiał jednak z czegoś żyć i, gdy czuł się odrobinę lepiej, przyjmował chorych. I oto zdarzyło się, że przyszła do niego matka z chorym synkiem. Pacjent był słabowitym, wydelikaconym dzieckiem. Dr Jackson udzielał zbawiennych rad matce: nie przekarmiać dziecka, dbać o regularne wypróżnienia, otaczać dziecko higienicznymi warunkami. Ale matka zamiast pilnie słuchać przypatrywała się uważnie doktorowi. A wreszcie zapytała z goryczą w głosie: – „Kiedy te zasady przestają działać w życiu człowieka, panie doktorze?” Ta przypadkowa rozmowa zadecydowała o losach lekarza. Istotnie, udziela innym dobrych rad, a cóż się dzieje z nim samym? Nie mając 50 lat jest schorowanym starcem, omal kaleką – skazanym na rychłą śmierć. Czyż nie ma ratunku?

Dr Jackson przemyślał wszystko i zabrał się do radykalnej zmiany dotychczasowego trybu życia. Całą uwagę skierował na odpowiednie odżywianie i utrzymywanie w dobrym stanie całego przewodu pokarmowego, dbałość o skórę i mięśnie.

No tak, nic nowego i nic nadzwyczajnego! – powiecie. Lecz zrozumcie, że obmyślił metodę leczenia, dzięki której osiągnął niebywałe zdrowie i wigor – wreszcie dożył do ponad 82 lat.

Bardzo ważną rolę odegrała silna wola tego umierającego już przecież człowieka. Rozpoczął od głodówki. Poprzednio jadał dobrze i dużo. Tym dotkliwiej odczuł pierwsze trzy dni postu. W czwartym jednak dniu – wszystko się zmieniło. Uczucie pustki w żołądku zniknęło.

Leave a Reply