MIAŻDŻYCA – CHOROBA NIEBEZPIECZNA CZ. II

Procent osób dotkniętych miażdżycą wzrasta z wiekiem. Dane statystyczne wykazują, że połowa zmarłych osób jo-łet- nich i 85% osób 75-letnich cierpiało na mniej lub bardziej rozległą miażdżycę tętnic.

Stwardnienie tętnic i zwężenie ich światła wywołuje zaburzenia w krążeniu krwi. Następuje zmniejszenie przepływu krwi przez tętnice, co doprowadza do niedotleniania, a zatem niedożywiania tkanek. Jeżeli cała ta „krwista kanalizacja” jest pozatykana, zaczopowana, to cóż się dziwić – że chorujemy, że nawet może nastąpić śmierć.

Cóż to jednak osiada na ściankach naszych tętnic? Wykryto aż 25 ciał tłuszczowatych, które mogą inkrustować ścianki tętnic. Wśród nich jednak cholesterol jest zawsze spotykany w blaszkach charakterystycznych dla zmian miażdżycowych w tętnicach. Między 20 a 75 rokiem życia ilość cholesterolu w aorcie wzrasta dziesięciokrotnie. W ciągu doby organizm ludzki wytwarza przeciętnie od 1,5 do 3 gramów cholesterolu. Ale dochodzi do tego jeszcze około pól grama, którego dostarcza nam na dobę pożywienie. Naturalnie, że jadając pokarmy bogate w cholesterol, pomnażamy jego ilość w organizmie. Stąd reklama margaryny i olejów, bo one nie zawierają cholesterolu, który w dużym procencie występuje w tłuszczach zwierzęcych (masło, słonina, smalec itp.). Jak nie dopuścić do nadmiaru? Nie jest to takie proste, gdyż organizm potrafi sam syntetyzować cholesterol, nieraz w zbyt dużych – jak na swoje potrzeby – ilościach, np. w jakichś stanach chorobowych czy przy zaburzeniach w ustroju. Tak więc z absolutnym usuwaniem np. masła z naszego pożywienia nie należy przesadzać.

Niemniej stwierdzono, że wśród ludzi nie jedzących tłuszczów zwierzęcych lub jedzących bardzo małe ich ilości zawały i wylewy krwi do mózgu są procentowo o wiele rzadsze.

Leave a Reply