KORZEŃ ŻYCIA CZ. II

Od tysiącleci medycyna Wschodu szeroko stosuje żeń-szeń. Chińska jego nazwa jest „wszechlek chiński”, bo leczy nieomal wszystkie choroby. Chińczycy i Tybetańczycy leczą nim choroby serca, płuc, nerek, wątroby, anemię złośliwą, ogólne wyczerpanie nerwowe, wyczerpanie fizyczne, choroby skóry, krwotoki, a także niemoc płciową z zdumiewającymi podobno rezultatami. Ponadto tamtejsi kapłani i lekarze potrafią przyrządzać takie preparaty z żeń-szenia, które odmładzają pacjentów i przedłużają im życie.

Ile w tym prawdy, a ile legendy i zabobonu, ile wiary w cudowne właściwości korzenia – trudno odmierzyć. Wiele cennych wiadomości mogliby udzielić o żeń-szeniu kapłani chińscy i lamowie tybetańscy, którzy wolą jednak swoją wiedzę trzymać w tajemnicy, jak robią to od tysięcy lat wolą też nie dopuszczać cudzoziemców do bogatej, przez tysiące lat zbieranej literatury, dotyczącej tej sprawy. Wielu z nich jest mistrzami w leczeniu żeń-szeniem, chociaż mieszają własną wiedzę z mistyką i zabobonem.

Medycyna współczesna może wierzyć tylko nagim faktom i posługiwać się jedynie środkami dokładnie poznanymi i wszechstronnie zbadanymi. W wyniku badań chemików w kilku krajach (Francja, ZSRR, Japonia) oznaczono skład chemiczny korzenia. Jest w nim aż pięć grup ciał czynnych o charakterze glikozydów. Prawdopodobnie tajemnica cudownego działania żeń-szenia polega na tym, że glikozydy te uzupełniają się, tworzą kompleks ciał czynnych, których działanie wzmacnia się samorzutnie, dlatego właśnie, że są w komplecie. Niektóre z glikozydów przypominają pod względem budowy chemicznej ciała czynne orzeszków kola (Coca-cola!).

Po chemikach przyszedł czas na biologów i lekarzy. Przeprowadzono mnóstwo badań nad wpływem żeń-szenia na króliki, myszy i ludzi. Wyniki były bardzo zachęcające. Długotrwałe przyjmowanie żeń-szenia zwiększa znacznie wydajność pracy fizycznej, a także i umysłowej, szczególnie wtedy, gdy wymaga ona większych wysiłków np. skupionej uwagi, dokładnej koordynacji ruchów itp.

Leave a Reply