JEDNA Z „NAJMŁODSZYCH”

Jedną z „najmłodszych” pacjentek Instytutu jest Polka, lekarka, mająca obecnie 65 lat. Przyjechała do dr Aslan 6 lat temu. Miała tak daleko posuniętą sklerozę (miażdżycę naczyń krwionośnych), że nie tylko nie mogła pracować, ale nawet nie poznawała otoczenia. Drżały jej stałe ręce i wargi i miała chód charakterystyczny dla choroby Parkinsona. Była trzęsącą się niedołężną staruszką.

Po dwumiesięcznej kuracji prokainowej opuściła szpital. Nie minął rok, gdy znowu wystąpiły bóle głowy, przemęczenie, senność, ogólne wyczerpanie… Więc lekarka znowu wróciła do Instytutu, teraz już na dłuższą kurację. Obserwuje się powolny powrót do zdrowia. Powróciła pamięć, poznaje otoczenie, może pisać, czytać, rachować. Dziś wydaje się, że jej powrót do zdrowia jest całkowity. Gościom chętnie pokazuje swoje prace naukowe z zakresu medycyny, które znów pisze. Sama jest zdumiona wynikami kuracji. 1

Tom Nicolas, pensjonariusz Instytutu ma 76 lat. Gdy miał lat 68, wskutek udaru mózgowego doznał porażenia połowicznego prawostronnego z utratą mowy. Po trzech latach leczenia wyzdrowiał. Odzyskał mowę i zdolność poruszania się. Co więcej – znika mu siwizna i na skroniach wyrastają czarne wjosy. Jest z zawodu krawcem, znowu szyje i rzecz jasna – cieszy się wielkim powodzeniem wśród „kolegów i koleżanek” z Instytutu. –

Maria Juganaru, ta dziś (1961 r.) już Si-Ietnia kobieta jest jeszcze wciąż blondynką. W 19JO r. rozpoczęła swe leczenie. Cierpiała na zapalenie stawu kolanowego, nie tylko nie mogła chodzić, ale nawet najmniejsze poruszenie wywoływało szalone bóle. Dr Aslan wyleczyła ją prokainą. Podczas kuracji Maria zaczęła nabierać pięknej, jasnej cery, elastycznej skóry i sprężystości mięśni. Jej włosy odzyskały barwę blond i są teraz tak piękne – jak za dawnych, młodych lat.

Leave a Reply