HIGIENA NA CO DZIEŃ CZ. III

Nowoczesne warunki życia, jakie stwarza cywilizacja najczęściej powodują napięcie nerwowe oraz prowadzą do osłabienia i zwiotczenia mięśni ruchowych. Staramy się jak najmniej chodzić, a jak najczęściej jeździć, uważając, że wszelkie marsze to strata czasu. Póki jesteśmy młodzi, ruszamy się sporo. Gdy zaczynamy samodzielnie na siebie pracować, dochodzimy do trzydziestki i więcej – nasza ruchliwość jest coraz mniejsza. Wskutek tego tyjemy, już koło czterdziestki jesteśmy nieruchawi, a potem z roku na rok cały układ mięśni ruchowych mało używany wprost niedołężnieje. Koło sześćdziesiątki nie możemy już biegać, tańczyć, podskoczyć, gdyż każda taka „ekstrawagancja” kosztuje zbyt dużo wysiłku mięśni, serca i płuc, W ten sposób sami niejako przyspieszamy nadejście starości. Już nam się nic nie chce, szybko się męczymy wygoda, miękki fotel, bezruch – oto nasze ideały. Zamiast chodzić – jeździmy samochód to już nie sport, przyjemność, najszybszy środek lokomocji, lecz dla wielu starszych ludzi konieczność.

Każdy z nas po 40-50 latach swego żywota chętnie widziałby siebie we własnym aucie. Tymczasem brak auta zastępują inne środki lokomocji. Starsze osoby nawet jeden przystanek tramwajowy czy autobusowy, wsiadając i wysiadając ze starczą ostrożnością, wolą przejechać aniżeli przejść. Można by powiedzieć, że nie dlatego nie chce nam się ruszać, ponieważ jesteśmy starzy, ale jesteśmy starzy, gdyż się nie ruszamy i za mało używamy mięśni ruchowych.

Leave a Reply