Grasica i starzejące się myszy – dalszy opis

Współczesna wiedza potwierdziła ustalenia Jankovicia i Millera. Późniejsze prace tych uczonych dostarczyły bardziej szczegółowych opisów. Okazało się, że grasica jest wypełniona limfocytami T, komórkami, które odgrywają niezwykle ważną rolę w zwalczaniu wszelkich infekcji. Bez limfocytów T człowieka czekałaby szybka śmierć. Taka właśnie patologia jest obserwowana u ludzi chorych na AIDS, gdyż wirus HIV atakuje limfocyty T, przez co organizm traci odporność na choroby. U dzieci komórki T przenikają ze szpiku kostnego, gdzie są wytwarzane, właśnie do grasicy, tu zaś przechodzą etap rozwoju i są magazynowane do czasu, aż będą wykorzystane w obliczu zagrożenia chorobowego. Zatem bez udziału grasicy cały układ immunologiczny nie może prawidłowo wypełniać swoich funkcji.

Kiedy sam przeprowadziłem eksperyment usunięcia grasicy myszom, zaobserwowałem, że zwierzęta nie tylko sprawiały wrażenie chorych, lecz także, przynajmniej z punktu widzenia patologa, wyglądały na silnie wycieńczone, jakby nagle postarzałe. Wypadała im sierść, mięśnie ulegały atrofii. Przypominały maleńkich, roztrzęsionych, zniedolężniałych staruszków. Nie mogłem się oprzeć przeświadczeniu, że myszy nie tylko stały się bardziej podatne na wszelkie infekcje, ale także przedwcześnie się postarzały.

Zadałem sobie wówczas pytanie: co było przyczyną gwałtownie postępującego procesu starzenia się? Czyżby grasica, z pozoru zbędna, miała na to jakiś wpływ? A może ten gruczoł jest w jakiś sposób powiązany z całym układem dokrewnym, który steruje rozwojem człowieka i mechanizmami starzenia się? Jaki jest w takim razie związek między grasicą a przysadką mózgową? Co ją łączy z gruczołami płciowymi? Opracowałem zestaw doświadczeń, by wykazać, że istnieją (lub nie) powiązania grasicy z innymi gruczołami układu dokrewnego.

Leave a Reply