FAZA FOTELOWA

Aktywność jest w pewnym sensie synonimem życia. – „Połóżcie nawet młodego człowieka do łóżka, a po dłuższym czasie takiego bezproduktywnego leżenia i on straci siły żywotne” – mówią lekarze. j Zycie bet luroici

Zdradliwość nadmiernie długiego leżenia jest znana medycynie. Chirurdzy byli pierwsi, którzy to zrozumieli. I dlatego każą wstawać możliwie jak najwcześniej swoim chorym, nawet po najcięższych operacjach. Wyniki oka zały się doskonałe pacjentom szybciej leczyły się rany i szybciej wracali do zdrowia. Dziś rozsądny lekarz „wyrzuca” jak najprędzej pacjenta ze szpitala, który nie zawsze rozumie, że to jest dla jego dobra, jednak gdyby był sprawiedliwy, musiałby przyznać, że szybko wyzdrowiał.

Nieraz się zdarza, że gdy ktoś skarży się na osłabienie, znużenie, zmęczenie – to niejako normalnym odruchem lekarza jest rada czy nawet nakaz, by ograniczył godziny pracy czy zredukował niektóre zajęcia. Naturalnie, że przy przepracowaniu – taki nakaz będzie konieczny i nawet korzystny. Ale jeśli przepracowania nie ma, zachowana jest sprawność fizyczna i tylko osłabiona jest żywotność, i wzmożona chęć wygody, to człowiek szybko potrafi przejść w „fazę drzemek fotelowych” Zatraca aktywność, kontakt ze światem zewnętrznym, powoli traci jedno zainteresowanie za drugim, a także, aby się przed innymi i sobą tłumaczyć, wynajduje coraz to inne dolegliwości i choroby, kładzie się wreszcie do łóżka i cóż? i to jest już początek końca.

Leave a Reply