ELEGANCJA I BARWY

„Jeśli ci bardzo smutno, kup sobie nowy kapelusz”. Nie wierzycie, że to pomaga? Spróbujcie! Pomaga nie tylko kobietom pomaga wszystkim i w każdym wieku. Nie musi to być zresztą koniecznie kapelusz mogą być buty, ubranie, krawat itp. Niby nic, a jak dobrze wpływa na nasze samopoczucie.

Z upływem lat nie wolno zaniedbywać się w stroju.’Im się jest starszym, tym bardziej trzeba dbać o siebie, o swój wygląd zewnętrzny. Szczególnie po sześćdziesiątce, gdy na ogół traci się na urodzie, nie należy pomarszczonej szyi, ramion pełnych plam barwnikowych, wiotkiej skóry itd. podsuwać pod oczy bliźnich.

Dziś moda jest właściwie dla każdego wieku prawie taka sama. I z tego trzeba korzystać. Nigdy nie należy ubiorem postarzać się. Powtarzam: nigdy! (To samo dotyczy mężczyzn.) Ubieranie się niemodne – postarza. Ubieranie się staroświeckie – postarza. Ubieranie się ekstrawaganckie, dziwaczne – postarza. Ubieranie się na czarno, na bardzo ciemno – postarza. Nie oznacza to, że w starszym wieku nie można na siebie włożyć czarnej strojnej, wieczorowej czy balowej toalety. Na co dzień – im się jest starszym, tym jaśniej należy się ubierać. Żadna ekspedientka z domu mody we Francji nie poradzi kobiecie po czterdziestce czarnego sweterka. Taki nadaje się najlepiej dla 18-letniej dziewczyny. Kobieta około czterdziestki może sobie pozwolić (jeśli to się zgadza z jej urodą) na barwy mocne, na ..bajeczne” kolory. Kobieta po pięćdziesiątce będzie wyglądała najlepiej w barwach pastelowych. Po sześćdziesiątce – w „niemowlęcych”: różowych, lila, seledynowych, niebieskich. Od siedemdziesiątki wzwyż w kolorach piaskowych, perłowych, szarych, białych. Nie powinno się też nosić zbyt długich sukien, ale takie, jakie są modne.

Leave a Reply