Dr Supniewski

Właśnie w tym czasie – latem 1960 r. – kilku klinicystów (Profesor nie podał mi ich nazwisk, by i na nich nie spadła lawina chorych) zaczęło leczenie arteriosklerozy u ludzi w klinikach. Za półtora roku do dwóch lat będą już pewne wyniki – mówił dr Supniewski. Trudno. Trzeba czekać. Później lek może być równie dostępny jak np. antybiotyki, jeśli, rzecz jasna, wyniki badań ludzi będą równie dodatnie, jak okazały się na zwierzętach. Przecież i metody leczenia trzeba jeszcze opracować, i wiele innych spraw trzeba zbadać.

Run na MBCA i na… prof. Supniewskiego był skierowany nie tylko z kraju, ale i z zagranicy. Od wielu uczonych i firm farmaceutycznych z całego świata otrzymywał i otrzymuje dotąd Profesor listy, zaproszenia i… propozycje.

Z wrodzonym poczuciem humoru dr Supniewski opowiadał mi, że wiele propozycji tylko go bawi i rozśmiesza. Niemniej zdaje sobie sprawę z doniosłości swego odkrycia i z tego, jaką ulgę może jego lekarstwo przynieść ludzkości. Utrzymuje kontakty z wielu uczonymi, przesyła informacje o swoich doświadczeniach i metodzie uzyskiwania leku, umożliwiając innym podejmowanie prób prowadzonych dotychczas przez niego. Wielu – przyjeżdża, by go odwiedzić, a i on odwiedza inne kraje. Ostatnio np. Profesor był w Anglii i w Stanach Zjednoczonych, gdzie badania nad walką ze sklerozą są daleko posunięte. Jest też w stałym kontakcie z uczonymi Związku Radzieckiego, bo im również dostarczył swego leku do badań naukowych.

Na prośbę WFSW (World Federation oj Scientific Workers, czyli Światowej Organizacji Pracowników Nauki) prof. dr Sup- niewski napisał obszerny artykuł o powstawaniu i leczeniu arteriosklerozy. Odpisy tego artykułu, na liczne prośby, rozesłał do wielu państw.

Leave a Reply