DR SNARSKI Z INOWROCŁAWIA CZ. II

Rozmawiałam i z lekarzami, i z pacjentami. Pacjenci, przynajmniej niektórzy, i to tylko z początku – trochę pokpiwają i z metody, i z… siebie samych. Najbardziej bawi ich to, że muszą codziennie wykonywać ćwiczenia gimnastyczne, prowadzone przez magistra wychowania fizycznego. – „Tak codziennie się wygłupiać” – oceniają gimnastykę starsze panie i panowie – „cale życie się nie gimnastykowaliśmy, a tu teraz… na stare lata…”

Dr Snarski jest nieustępliwy. Ten energiczny, w sile wieku mężczyzna, ruchliwy, szybki i zdecydowany, przywiązuje do ćwiczeń gimnastycznych, a ponadto także do dietetyki – dużą wagę. – „Pół godziny gimnastyki dziennie – powtarza pacjentom – znaczy dla ludzi w starszym wieku więcej niż wszelkie eliksiry młodości.” v

Mimo początkowych oporów okazuje się, iż większość pacjentów stosuje w dalszym ciągu, już w domu, tryb życia narzucony im tutaj, w Inowrocławiu. A więc: o 6 rano pobudka, o 2120 – spać. Codziennie pól godziny gimnastyki porannej. Jedzenie 5 razy dziennie, ale jak najmniej tłuszczu, jak najwięcej witamin i nie wyżej 2500 kalorii w sumie dziennie. (Reszta pacjentów w uzdrowisku, ci spoza oddziału geriatrycznego, otrzymują około 3500 kalorii dziennie).

Gdy trzeba się odchudzać, jeden dzień w tygodniu jest dniem „ryżowym”. Sam ryż w stu rozmaitych postaciach, ale nie dający więcej niż 1500 kalorii na dobę. Po obiedzie – koniecznie leżenie, drzemka, odpoczynek przez całą godzinę. Po kolacji, o 1830, co najmniej półgodzinny spacer, a jeśli deszcz pada, spacer zastępuje się gimnastyką.

Leave a Reply