Dłougość życia w średnioweiczu

Średniowiecze obfitowało wprost w „cudowne środki” odmładzające prócz rozmaitych eliksirów młodości, przyrządzanych z najcudaczniejszych ingrediencji przez alchemików lub czarownice, był jeszcze inny znany, a „skuteczny” środek: oddechy dziewic. Starzec musiał wdychać oddech dziewicy młodej – stare się nie liczyły. Czyż ten patentowany środek śmierci.

Jedna z najgłośniejszych dam średniowiecza, królowa Nawarry utrwaliła swoje imię takim m. in. powiedzeniem: „Kobieta trzydziestoletnia powinna czym prędzej zmienić swój przydomek „piękna” na „dobra”.

I niestety, ten okres młodości, trwający najwyżej do jo lat, nie przedłużył się prawie wcale aż do… czasów Balzaca, do jego „kobiety trzydziestoletniej”, czyli bohaterki XIX wieku. Gorzej pisze on w swojej Fizjologii małżeństwa o mężczyźnie 40-Ietnim jako o „starcu”.

Byron w Don Juanie mówi: „Piękna płeć jest piękna, mężczyzna przyzna to każdej kobiecie, ale tylko do jej 30 lat”, A Schopenhauer dodaje: „Od 30 lat władze umysłowe człowieka zaczynają chylić się ku upadkowi…” Cóż by na to odpowiedział temu sławnemu filozofowi np. Winston Churchill, który w 1961 r. obchodził swoje 87 urodziny, a kilka lat temu wydrukował 12 tomów pamiętników z II wojny światowej, zawierających w sumie mniej więcej sześć tysięcy stronic.

Leave a Reply