DBAJ O DIETĘ

Oto fizjolodzy francuscy Randoin i pani Lecocą przeprowadzili ciekawe doświadczenia z gołębiami. Karmili je słodem , a więc ziarnem bogatym w składniki odżywcze lecz – prócz słodu, gołębie nic innego nie dostawały. Najdłużej udawało się utrzymać je przy życiu około 4 miesięcy gdy zastąpiono słód ekstraktem słodowym, który zawierał wszystkie rozpuszczalne składniki ziarna prócz błonnika, gołębie nie żyły dłużej niż jo dni. Wobec tego do ekstraktu słodowego dorzucono „zawadzający balast” w formie agar-agaru, papieru filtracyjnego itp., a więc czegoś co nie ulega trawieniu i „wychodzi, jak weszło”. Wówczas gołębie żyły nawet dłużej niż przeciętnie.

Na podstawie wielu doświadczeń przekonano się, że otręby jako dodatek do chleba, chleb razowy, a także wszelkie warzywa i owoce zawierające błonnik są jednym z ważnych czynników zapewniających długowieczność.

I wreszcie razowcem i bogatymi w błonnik produktami zainteresowała się bardzo poważnie płeć piękna. Okazało się, że balast, leżąc w żołądku, daje uczucie sytości, a nie tuczy. Białe pieczywo zaś jest tuczące, nic nie daje organizmowi prócz „tłuszczyku w biodrach” i, jako łatwiej strawne, szybciej po nim wraca uczucie głodu niż po czerstwym razowcu lub razowym sucharze.

Do całkowitego zwycięstwa balastu przyczyniło się jeszcze jedno wspaniałe odkrycie. Oto wit. Bi2, lecząca anemię i konieczna do regeneracji krwi, powstaje w naszych jelitach, ale tylko wtedy, gdy ma tam pożywkę w postaci nie strawionych przez człowieka części celulozy. Na niej bowiem mogą rozwijać się drobnoustroje, które jedyne w przyrodzie – potrafią produkęwać wit. B12.

Podkieikowane ziarno jęczmienia, suszone i przygotowane do wyrobu piwa. Ileż to argumentów przemawia za chlebem czarnym, a są ludzie, dla których tylko białe pieczywo jest ideałem. Jakąż potęgą są nasze smaki i gusty – jak trudno je zwalczać Ludzie wolą być powolnymi samobójcami, niż zmieniać cokolwiek w swoich przyzwyczajeniach jedzeniowych.

Leave a Reply