CZY ZWYCIĘŻY CHEMIA

Współczesne kongresy naukowe stają się jakimiś gigantycznymi zlotami naukowców. Np. na kongres Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego, który się odbywał we wrześniu 1959 r., zjechało ponad 10 000 chemików. Wygłoszono 1600 referatów w 21 sekcjach. A jednym z najbardziej sensacyjnych był referat o znalezieniu leku przeciw miażdżycy. No… nie mówmy hop! bo uczeni nigdy tego nie robią, póki przysłowiowego rowu nie przeskoczą. A było to tak…

Dr I. Mandel i pani dr B. Cohen wykryli enzym, który ich zdaniem, powinien zapobiegać tworzeniu się złogów cholesterolu w tętnicach. Od jakichś 50 lat różni uczeni poszukiwali takiego właśnie enzymu byli na jego tropie, ale znaleźć go nie mogli.

Enzymy, czyli fermenty są to substancje głównie białkowe, produkowane przez komórki organizmu, przeważnie w bardzo małych ilościach. Obecność enzymów wpływa m. in. na szybkość procesów regeneracyjnych. To właśnie enzymy regulują przebieg procesów życiowych, same najczęściej nie biorąc w nich udziału, i nie ulegają w zasadzie zużyciu, podobnie jak w chemii katalizatory.

Już dość dawno zauważono, że u osób starszych, a szczególnie tych ze stwardniałymi, więc „miażdżycowymi” tętnicami, występowało naruszenie równowagi pomiędzy elastiną, tj. substancją warunkującą elastyczność tkanki łącznej, a elastazą, tj. enzymem, który elastinę rozszczepia.

Przypuszczano więc, że przyczyną zmniejszonej elastyczności tkanki łącznej w ogóle jest niedobór elastazy, który powoduje zmniejszenie elastyczności także i tych elementów tkanki łącznej, które wchodzą w skład ścianek tętnic.

Leave a Reply