CZY ZWYCIĘŻY CHEMIA CZ .II

„Polowanie” na elastazę kończyło się ciągłym „pudłowa- niem”. Wreszcie 10 lat temu wyizolowano ten enzym z trzustki zwierząt, ale w tak skąpej ilości, że rozpoczęcie badań na szerszą skalę nie było – praktycznie biorąc – możliwe.

Dopiero właśnie na tym kongresie dr Cohen i dr Mandel oświadczyli, że udało im się odkryć gatunek bakterii, które wytwarzają ni mniej, ni więcej – tylko elastazę. Gdyby hodować te bakterie podobnie jak się hoduje penicylinę, to nieuchwytny dotąd enzym można by produkować w nieograniczonych ilościach.

Obydwoje chemicy przy współpracy grupy biochemików wypróbowali działanie elastazy na zwierzętach doświadczalnych. I wynik był taki, jakiego się spodziewano to znaczy, że podawanie im odpowiednich dawek enzymu elastazy zapobiegało tworzeniu się złogów cholesterolu w tętnicach, podczas gdy zwierzęta kontrolne, pozbawione elastazy – były „pełne zło- gów”. (Złogów wytwarzanych – rzecz jasna – sztucznie, tj. specjalnym karmieniem dla celów eksperymentalnych.)

Ta grupa badaczy twierdzi, że cholesterol jest główną przyczyną twardnienia tętnic, a więc przedwczesnej starości, sklerozy starczej i wczesnej śmierci to on szczególnie powoduje schorzenia serca i naczyń wieńcowych, na które tyle osób cierpi i umiera.

Na razie jeszcze nie ma danych, czy elastaza tak samo zbawczo działa na ludzi. Czy ten bakteryjny enzym, który różni się jednak pod wieloma względami od enzymu wydobytego z trzustki, działa tak jak on, czy nie ma ubocznych skutków, ani nie wiadomo jak go dawkować? W każdym razie jest to już olbrzymi krok naprzód celem znalezienia jednego z leków przeciw miażdżycy.

Leave a Reply