CZY UMIECIE JEŚĆ

Z obserwacji na co dzień wynika, że większość ludzi nie umie jeść. Łykamy w pośpiechu wszystko, co nam podadzą, jemy nerwowo, bezmyślnie, nieraz na stojąco lub z gazetą w ręku. A potem? Potem idzie się do internisty. Bo większość chorób – wg oceny lekarzy – wynika z opieszałego trawienia żołądek ani jelita nie są w stanie strawić tego, co im – jak do kubła – wrzucamy.

Np. węglowodany, a szczególnie skrobia zaczyna swój proces rozkładu już w jamie ustnej. Tutaj enzym, zwany ptyaliną czyni „pierwsze kroki”, aby tak skomplikowaną rzecz jak mączkę zacząć rozkładać na składniki prostsze, więc na cukry.

A któż z nas trudzi się nad tym, aby dobrze pogryźć i wy- mieszać ze śliną, czyli poddać działaniu ptyaliny np. makaron lub kęsek świeżego pieczywa? A potem w żołądku resztki nie strawione kisną, zaczyna się fermentacja alkoholowa, powstają kwasy organiczne, kwas węglowy, a wszystko to wywołuje ujemne skutki dla zdfowia.

Ponadto dość często zjadamy zbyt wiele. Łakomstwo nas ponosi zamiast tego, by rozsądek kierował odżywianiem. Trzeba jeść tyle, ile organizm wymaga. Dostarczając nadmiar kalorii organizmowi, obciążamy go niepotrzebną pracą mus! się wysilać, wyczerpywać, wreszcie albo ten nadmiar stara się wydalić, albo czego wydalić nie zdoła – magazynuje zwykle w formie tłuszczu. No i człowiek tyje – zupełnie bez potrzeby, a ku swemu utrapieniu.

Leave a Reply