Archive for Wrzesień 13th, 2015

NERWY, NERWY… CZ. II

Kiedy amerykańskiego gerontologa, pracującego nad zagadnieniami starości już ponad 25 lat, dr Edwarda J. Stieglitza zapytano, co sądzi o napięciu nerwowym, odpowiedział, że obecnie jest to bardzo modne zagadnienie że jest wprost szat na środki uspokajające ale – jego zdaniem – pewien stopień niepokoju jest ceną, jaką się płaci za to, że się jest istotą rozumną. – „Jestem nerwowy” – skarży się pacjent. – „Cieszę się – odpowiada dr Stieglitz – bo to znaczy, że pan żyje”. „Spokój i pobłażanie sobie są dzisiaj w zbytniej cenie. Jeśli ktoś uznaje świadomie margines niepewności, napięcie nerwowe nie niszczy go”.

»

SKOŃCZONE ŻYCIE

Hortensja Jorgulescu, mając 76 lat uważała swoje życie za skończone. Cierpiała na chorobę wieńcową i silne bóle w kolanach. Nie mogła chodzić, z trudem w ogóle się poruszała. Po kuracji nie tylko odzyskała zdrowie, ale wróciła jej chęć do rozpoczęcia nowego życia. Obecnie (1961) r. ma 86 lat i jest nieustannie czynna. Robi na drutach, czyta, spaceruje, usługuje chorym itp. Trzy lata temu (w 1958 r.) uległa wypadkowi i złamała sobie kość strzałkową, ale wszystko się zrosło w ciągu miesiąca, tak że nawet nie musi używać laski. 114-letnia pacjentka, którą na rękach wniesiono do Instytutu i która od lat nie opuszczała już łóżka, została uzdrowiona. Po rocznej kuracji – to ona właśnie – usługuje innym chorym.

»